Blog może rozpoczniemy od nietypowej treści, ale fakt który opiszę poniżej przysporzył nam facetom chyba najwięcej problemów. Nerwica lękowa, agorafobia i inne lęki dosięgają najczęściej pleć męską przed ślubem. Obawiamy sie tak bardzo że nasz umysł nie wyrabia i najzwyczajniej nasila wszelkiego rodzaju źłe stany umysłu.
Sam nabawiłem się nerwicy lękowej w pracy kilka lat przed ślubem. Byla to choroba, która często mnie paraliżowała, wykluczała ze społeczeństwa a niekiedy zmuszała do odwołania ślubu. Już po oświadczynach bałem sie tego że zemdleję na własnym ślubie i będzie wstyd. Na codzień pracuję fizycznie więc nie jestem strachliwym gościem w rurkach - jestem zwyczajnym kowalskim. Dzieki mojej połowie dotrwałem do dnia w którym miał odbyć sie nasz ślub. Na kilka dni przed nim było bardzo duzo pracy, na tyle ze uposledziła ona mój umysł w takim sam sposób jak wódka. W kościele nie czułem nic zero nerwów, zero jakiejkolwiek aktywności mojej nerwicy. Nie bójcie sie iść do końca poniewaz ta choroba podczas ceremoni zwyczajnie sie wyłącza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz